with 3 komentarze

Rannik zimowy

 Spośród kwiatów przedwiośnia rannik zimowy Eranthis hyemalis jest chyba najbardziej widoczny na rabatach. Ze względu na słoneczny i ciepły kolor, którego o tej porze brakuje w przyrodzie, rzuca się w oczy na tle śniegu lub zimowej szarej trawy. W tym roku pierwsze ranniki pojawiły się w Wielkopolsce już  na przełomie stycznia i lutego. Zwykle przebijają się przez warstwę śniegu, teraz nie musiały podejmować tego wysiłku. Jednak śnieg i tak im jest niegroźny. Ranniki radzą sobie z nim w szczególny sposób. Ich kwiaty wydzielają ciepło i topiąc pokrywę śnieżną tworzą tunel, którym pokonują drogę ku górze.

 Największe wrażenie wywołują  kwitnące kobierce ranników. Aby uzyskać efekt żółtej plamy, muszą rosnąc w dużej grupie, a nie pojedynczo. Są to niewielkie ok. 10 cm  rośliny i posadzone w małych ilościach zginą optycznie na większej powierzchni.  Dobrze wyglądają na rozległych rabatach z przebiśniegami, śnieżycami wiosennymi, cebulicami, ciemiernikami, krokusami oraz paprociami. Drobne kubkowate kwiaty mają ok. 3 cm,  a ich urok podkreśla okółkowa kryza wąskich liści. Kwiaty utrzymują się długo, jeśli temperatura nie przekracza 10° C. Powyżej tej temperatury szybko przekwitają.

Rannik zimowy Eranthis hyemalis

Rannik zimowy Eranthis hyemalis

Stanowisko:

  W środowisku naturalnym występują w lasach Europy, Azji Mniejszej i Japonii. Dlatego najładniej wyglądają i najlepiej czują się  pod drzewami lub krzewami liściastymi. Gdy zakwitną, będą tam dobrze widoczne, a bezlistne o tej porze roku drzewa i krzewy pozwolą na dotarcie do nich dostatecznej ilości światła. Ranniki mogą być też ozdobą ogrodu skalnego na stanowisku lekko ocienionym. Można je posadzić w cieniu większych kamieni lub małych iglaków.  Preferują glebę próchniczną, luźną i urodzajna o odczynie obojętnym do zasadowego. Warto dodać, że są wrażliwe zarówno na przesychanie, jak i na nadmierną wilgotność podłoża.

Winterling Rannik zimowy Eranthis hyemalis

Rannik zimowy Eranthis hyemalis

Sadzenie i rozmnażanie

 Bulwy ranników sadzi się we wrześniu i październiku na głębokość 3-5 cm. Zbyt głębokie sadzenie sprawi, że będą źle rosły, a zbyt płytkie spowoduje wysychanie bulwek. Przed sadzeniem powinno się je moczyć kilka godzin w wodzie. Jesienne sadzenie bulw ma ten minus, że często kupujemy bulwy wyschnięte, źle przechowywane, z których nic nie urośnie.  Innym sposobem na powodzenie w „przyjęciu się” ranników w ogrodzie jest zakup roślin już kwitnących i posadzenie ich do gruntu po przekwitnięciu.

 Ranniki dobrze się rozsiewają, niektórzy uważają je wręcz za rośliny ekspansywne. Po dwóch, trzech latach po posadzeniu, jeśli będą miały dobre warunki, ich ilość zacznie się powiększać. Zaletą samodzielnego rozsiewania jest to, że nasiona spadają w przypadkowych miejscach, tworząc naturalistyczny wygląd. Można też zebrać dojrzałe nasiona i od razu wysiać je w pustych miejscach. Przy rozmnażaniu z nasion na pierwsze kwiaty możemy poczekać nawet do 4 lat. Ranniki rozmnaża się też przez podział bulw. Robimy to, gdy zasychają liście i od razu sadzimy oddzielone bulwy na nowe miejsce. Po zaschnięciu liści roślina przechodzi w stan spoczynku i nie pozostaje po niej widoczny ślad. Dobrze więc zapamiętać gdzie zostały posadzone, żeby ich nie uszkodzić.

Chociaż nie słyszałam jeszcze o przypadku zatrucia tą rośliną, to warto wiedzieć, że ranniki są trujące! 

Rannik zimowy Eranthis hyemalis

Rannik zimowy Eranthis hyemalis

Zastosowanie:

  • w ogrodach leśnych
  • jako jedne z roślin okrywowych pod drzewami i krzewami
  • w ogrodach naturalnych
  • w parkach
  • w pojemnikach sezonowych
  • jako roślina miododajna

 

Odmiany rannika zimowego:

’Flore Pleno’ –  kwiaty żółte o zwiększonej liczbie płatków

’Grunling’ – kwiaty jasnożółte z zielonymi smugami na płatkach

’Orange Glow ’- kwiaty ciemnożółte, większe i wyższe niż u gatunku

’Schlyteri Orange’ – kwiaty ciemnożółte z ceglastymi żyłkami

 

To idealna roślina dla osób tęskniących za kolorami u schyłku zimy, które lubią leśne klimaty i styl naturalistyczny.

  • Piękne ranniki na pięknych zdjęciach <3

  • Piękne są:) Takie delikatne a jednak takie silne 🙂 już nie mogę się doczekać wiosny kiedy będzie można sadzić i patrzeć jak wszystko wrasta 🙂

  • Kiedy się patrzy na zdjęcia, trudno uwierzyć, że to roślina z przedwiośnia. Urocza. U siebie jej nie mam, bałam się, że za sucho i za kwaśno.