with 16 komentarzy

 O tej porze roku zachwycamy się wrzosami, robimy z nich kompozycje sezonowe i podziwiamy nasze wrzosowe nasadzenia. Jak wiadomo, kwitnąca masa daje spektakularny efekt, jednak nie wszyscy mamy warunki na stworzenie prywatnego wrzosowiska. Na szczęście można je podziwiać również w naturze. Wyobraźcie sobie teraz wrzosowiska, które zajmują ponad 900 hektarów! Ja miałam okazję z obaczyć je kilka dni temu. Chociaż część wrzosów już przekwitła, to i tak było zjawiskowo. I pomyśleć, że wrzosowiska te przetrwały i rozrosły się dzięki niszczącej działalności człowieka i bezlitosnemu tratowaniu ich przez czołgi. W Polsce największe wrzosowiska rosną właśnie na czynnych lub opuszczonych poligonach, na otwartych przestrzeniach, gdzie nic innego nie chce rosnąć.

Kłomińskie WrzosowiskaKłomińskie WrzosowiskaWrzos pospolity (Calluna vulgaris) to krzewinka, która lubi słońce, kwaśną glebę, przepuszczalne piaszczyste lub torfowe podłoże i uwielbia być przycinana. W ogrodach dbamy o cięcie wrzosów sami, natomiast na wojskowym poligonie najlepszym zabiegiem pielęgnacyjnym jest jej koszenie, rwanie i łamanie gąsienicami czołgów. Pięknie się wtedy rozkrzewia i przy okazji rozsiewa.Kłomińskie WrzosowiskaKłomińskie Wrzosowiska

  Wrzosowiska Kłomińskie są największym skupiskiem wrzosów w Polsce i jednym z największych w Europie. Znajdują się na terenie dawnego poligonu wojskowego w pobliżu Bornego Sulinowa (woj. zachodniopomorskie). Wiadomo, że rosły tam już wtedy, kiedy na pagórkowatych nieużytkach o ubogich glebach Niemcy zakładali poligon. Po II wojnie światowej poligon przejmują wojska radzieckie.  W 1992 roku, po odejściu wojsk radzieckich z Kłomina i Bornego Sulinowa, poligon zostaje zlikwidowany, a teren przechodzi w ręce Lasów Państwowych. Miejsce to, po intensywnej eksploatacji, potrzebowało pomocy w przywróceniu roślinności pierwotnej. Ponieważ leśnicy mają obowiązek obsadzania drzewami nieużytków, to zaczyna się zalesianie tych terenów. Na szczęście (w trosce o wrzosowiska) leśnicy nie za bardzo wywiązują się z obowiązków. Miedzy innymi dzięki ich postulatom w 2008 roku utworzono rezerwat florystyczny “Diabelskie Pustacie”. W wielu miejscach pomagała sama natura. Wrzos zaczął porastać puste i zaorane przez czołgi miejsca. Rezerwat znajduje się obecnie w obszarze Natura 2000.

Rezerwat "Diabelskie Pustacie"Kłomińskie WrzosowiskaKiedy zaczynają kwitnąć wrzosy (w zależności od pogody – od ok. połowy sierpnia), okoliczni pszczelarze przywożą tu swoje ule. Naturalne wrzosowiska występują zwykle na terenach niezamieszkanych przez ludzi, stąd te wędrowne pasieki. Wrzosy są późnym i ostatnim pożytkiem dla pszczół, a miód wrzosowy jest według mnie najlepszym miodem kwiatowym.
Wędrowna pasieka Wrzosowisko

  Zaprzestanie działalności wojskowej ma negatywny wpływ na wrzosowiska. Czołgi oprócz tego, że przyczyniały się do ich rozrostu, to przy okazji niszczyły młode siewki drzew. Na opuszczonym poligonie nasila się więc inwazja drzew i wrzosowiska powoli zarastają. Największym zagrożeniem jest inwazja brzóz i sosen, które rozsiewają się na potęgę, powoli zmieniając wrzosowisko w las. Wrzos kocha słońce, w takich warunkach nie miałby szans na prawidłowy wzrost. Zagrożeniem dla wrzosowisk jest także brak czynnej ochrony i zmiany stosunków wodnych. Obecna gospodarka leśna zakłada usuwanie nalotu drzew i krzewów na terenach objętych rezerwatem. Jak widać ciężko je ujarzmić. W niektórych miejscach leśnikom pomagają w tym pszczelarze i rzeczywiście w okolicach wędrownych pasiek widać pozostałości po usuniętych drzewkach, natomiast wiele innych miejsc wygląda niepokojąco. Nowym eksperymentalnym sposobem na odmłodzenie wrzosowisk jest ich kontrolowany pożar. Po wypaleniu wrzos odrasta z nasion i powstaje nowe wrzosowisko. A może by tak wpuścić czasem czołgistów na ten teren 😉 ?

Kłomińskie WrzosowiskaDiabelskie Pustacie Kłomińskie WrzosowiskaKłomińskie Wrzosowiska

Dużą połać wrzosowiska można oglądać z drewnianej wieży widokowej, która stoi na najwyższym wzniesieniu (175 m n.p.m.). Akurat ta część wrzosowiska w większości przekwitała, więc na zdjęciach nie ma spektakularnych wrzosowych plam. Widać jednak jak na dłoni, że brzozy zaczynają opanowywać teren.wieża widokowa Kłomińskie WrzosowiskaKłomińskie WrzosowiskaKłomińskie Wrzosowiska Kłomińskie Wrzosowiska

 W innej części wrzosowiska, tam gdzie stała wędrowna pasieka, wrzosy kwitły na dobre. Wyglądały na młodsze i lepiej zachowane. Najlepszą kondycję miały te rosnące na środkowym pasie drogi gruntowej, po którym szura podwozie jadącego samochodu. To dowód na to, że czołgi robiły tu dobrą robotę. Ten pas wrzosów był gęściutki i obficie kwitnący.

Kłomińskie WrzosowiskaWrzosowisko

Kłomińskie WrzosowiskaKłomińskie Wrzosowiska

 Wrzosowiska można zwiedzać pieszo, rowerem i samochodem. Przez dawny poligon przechodzi wiele ścieżek pieszych i szlak rowerowy. Samochodem można dojechać prawie pod samą wieżę widokową, gdzie zorganizowany jest mały parking. Oczywiście zachęcam do turystyki rowerowej i pieszej, można zobaczyć więcej i bardziej “eco”. Polecam ten rejon nie tylko ze względu na największe w Polsce wrzosowisko, ale też na piękne lasy (pełne grzybów),  jeziora, spływy kajakowe i atrakcje historyczne (głównie militarne). Wrzosowiska najlepiej odwiedzić na przełomie sierpnia i września, wtedy jest największa szansa na obejrzenie spektakularnego kwitnienia. Oczywiście czas kwitnienia zależy od warunków pogodowych i może się przesunąć.

  Marzymy o zjawiskowych szkockich wrzosowiskach… A może warto na początek zobaczyć nasze polskie, swojskie, też piękne wrzosowiska 🙂